Swaróg, słowiański bóg ognia
O Swarogu, bóstwie nieba, słońca, ognia i kowalstwa, możemy przeczytać w Kronice Thietmara urodzonego w 975 r. biskupa z Merseburga. Dzięki jego przekazowi dowiadujemy się, że Swaróg był najważniejszym z bogów czczonych w słynnej świątyni w Radogoszczy. Wymienia go także Opowieść lat minionych, najstarsza Kronika ruska.
Na Rusi Swarożycem (synem Swaroga) nazywano wszelki ogień, proszono go aby strzegł od pożaru. U Słowian nadodrzańskich jako najwyższe bóstwo władał słońcem i niebem.
Aleksander Brückner widzi w nim również niebiańskiego kowala, który codziennie w swojej kuźni, czyli zorzy porannej, kuje nowe słońce, mieszka tam gdzie się sypią węgle to znaczy tam, gdzie rankiem i wieczorem goreje zorza. Kapłani ze Żmudzi opowiadali duchownemu czeskiemu, zwolennikowi Husa, Hieronimowi z Pragi, o tym jak boski kowal wykuł blachę-słońce na ziemi a rozświetloną wyrzucił wysoko na niebo. Kiedy słońce zostało uwięzione przez mrozy, przez które słabo świeciło, kowal olbrzymim młotem zburzył wieżę gdzie było przetrzymywane i oswobodził je. Swaróg wykuł słońce i władał nim, natomiast na ziemi objawiał się w ogniu.
W XIV w. patriarcha grecki nazywał Litwinów czcicielami ognia, wcześniej źródła arabskie nazywały tak również pozostałych Słowian. Ogień z pomocą którego wypalano nowe połacie nieprzebytej puszczy pod uprawę, suszono mokre zboże, odpędzano dzikie zwierzęta, gotowano jedzenie, rozpraszano ciemność, odgrywał w mitologii ogromną rolę.
Na Polesiu znajdujące się w domach kominy, z wnęką na światło, służące do oświetlania pomieszczeń, na św. Tomasza bielono, strojono kwiatami i zielonymi gałązkami a w ogień wrzucano kawałki sadła albo masła, jako pamiątkę dawnej ofiary ogniowej. Podczas Wielkanocy oraz sezonowych prac na roli, ognia nie pożyczano, jeżeli wygasł, miał być niecony na nowo. W czasie jesiennego zrównania dnia z nocą na Białorusi obchodzono na Białorusi Bohacz, kosz z żyta z wstawioną do środka świecą. Wraz z popem odmawiającym modlitwę obnoszono go po sąsiadujących domach i dookoła bydła.
Bruckner wywodził imię tego boga od swar, które w językach indoeuropejskich oznaczało niebo lub słońce a w prasłowiańskim także kuć, wykuwać.
Jeszcze długo po zaprowadzeniu chrześcijaństwa Słowianie mieli zwyczaj kłaniać się i modlić do wschodzącego słońca, jak również przysięgać na nie.