Bharata Natyam, taniec ognia

Bharata Natyam, taniec ognia

Nazwa opiera się na trzech sylabach w słowie Bharata, bhawa oznacza uczucie, raga melodię a tala muzykę lub rytm.

Klasyczny taniec hinduski należy do najstarszych w swoim gatunku. Symbolizuje pierwiastek ognia znajdujący się w każdym człowieku. Jego początki sięgają 400 r. p.n.e., wiążąc się z obrzędami odprawianymi przez kapłanki – tancerki należące do społeczności Devadasis (dosłownie: niewolnice boga) w południowych Indiach.

Kapłanki mieszkały blisko świątyni, naukę tańca rozpoczynały jako małe dziewczynki, potem uważane były za boskie małżonki i otaczane szczególnym szacunkiem. Wielkie świątynie w Tanjavur czy Chitambaram posiadały nawet kilkaset tancerek, tańczących przed bogiem rezydującym w świątyni. Dzieliły się na trzy kategorię: Devadasi tańczyły w świątyniach, Rajadasi na dworach władców, Alankaradasi  z okazji licznych świąt i uroczystości.

Dewadasi tańczyły w świątyniach każdego dnia, co postrzegane było jako forma składania daru bóstwom. Tak w dawnych wiekach, jak i obecnie, religijność i kultura hinduska są nieodłącznie związane z tańcem i muzyką.

Z biegiem czasu lokalni władcy – radżowie, zaczęli zapraszać kapłanki aby tańczyły na ich dworach, co doprowadziło do przemian w motywach i technikach tańca, który nabrał przez to charakteru rozrywki.

Skomplikowana symbolika tańca została opisana w świętej rozprawie o tańcu i muzyce Bharata – Natia – Siastra. Składa się z dwóch części, Nrtta zbudowana jest na rytmach wyklepywanych gołymi stopami w połączeniu z ruchami rąk i dłoni (adawu) natomiast Nrtya to części narracyjnej, podczas której tancerka za pomocą gestów dłoni i mimiki twarzy opowiada historię.

Upadek sztuki tanecznej w Indiach rozpoczął się w okresie najazdów barbarzyńskich plemion z północnego – zachodu, który zakończył się dominacją muzułmańską w kraju. Taniec został pozbawiony filozoficzno – etycznych elementów i symboliki, utracił dawną wzniosłość i zaczął wyrażać niskie uczucia i namiętności. Na skutek zubożenia świątyń, tancerki utraciły źródło utrzymania i często były zmuszone do uprawiania nierządu. W okresie kolonizacji brytyjskiej rozwój kultury hinduskiej uległ dalszemu zahamowaniu, a taniec zaczął się kojarzyć z chrześcijańską niemoralnością.

Dopiero na początku XX w. rozpoczęło się odrodzenie dawnej sztuki tanecznej, powstały szkoły tańca klasycznego, z największą Bharata Natyam w południowych Indiach.

 

Ogień towarzyszy kulturze człowieka od tysiącleci II

Ogień towarzyszy kulturze człowieka od tysiącleci II

Persowie uważali ogień za potęgę uniwersalną i rozumną, istotę niebiańską, pochodzącą od najwyższego boga, Ahury Mazdy. Tak jak Agni, perski Athar Ogień był posłańcem, zapraszającym bogów na ucztę, przygotowaną dla nich przez ludzi, a ceremonie opisywała Awesta. Każdego ranka Magowie-kapłani pozdrawiali wschodzące słońce, symbol najczystszego ognia, hołdy składano Gwieździe i Płomieniowi, w których się objawiał. Magowie znali ogień pierwotny, przedwieczny, nieskalany, stanowiący źródło wszelkiego stworzenia oraz ziemski, nieczysty, przesycony substancjami, których użyto do jego rozniecenia. Tak jak Słowianie, wrzucenie do ognia nieczystości, uważali za świętokradztwo, dlatego Zaratustra zabronił palenia zwłok. Jak pisze rzymski historyk Herodot, Persowie nie wznosili ołtarzy ani świątyń, nie uważali aby bogowie mieli ludzką naturę, składali ofiary słońcu, księżycowi, ziemi, wiatrowi, wodzie i ogniowi.

Niemniej Grecy także byli wyznawcami i zagorzałymi wielbicielami ognia, rozróżniając ogień domowy, któremu patronowała Hestia, ogień kowala Hefajstosa, który płonął potężnie w jego boskiej kuźni – gdzie wykuwano najbardziej niezwykłe przedmioty oraz ogień niebiański, zarezerwowany dla ich pana – Zeusa. Jednym z najbardziej fascynujących mitów związanych z ogniem, który zawdzięczamy Grekom, jest opowieść o Prometeuszu. Filozofia nowożytna widzi w nim symbol człowieka przywłaszczającego sobie siłę boga i chcącego z nim rywalizować. Zeus obawia się, że wraz z pojawieniem się człowieka, wyprowadzonego z ciemności przez ogień, nadejdzie zmierzch starych bogów.

Również mit o Feniksie ma głębokie, symboliczne znaczenie. żyjący przez setki lat na pustyniach Arabii, kiedy przeczuwał nadchodząca śmierć, budował stos z chrustu i wonnej żywicy. Pod wpływem słońca gałęzie zapalały się i ptak umierał, ale z jego popiołów powstawało jajko, a z niego wykluwał się nowy Feniks. Mit ten przejęli pierwsi chrześcijanie, widząc w nim symbol zmartwychwstania.

Z ogniem związany był jeden z najbardziej rozpowszechnionych i otoczonych szacunkiem rzymskich kultów, Westy, bogini ogniska domowego. Szkoła Westalek istniała do 389 r., kiedy zniósł ją chrześcijański cesarz rzymsko-bizantyjski, Teodozjusz. Niektórzy widzą w biblijnej przypowieści o pannach mądrych i głupich, reminiscencję Westalek, pilnujących aby ogień nie wygasł.

 

Ogień towarzyszy kulturze człowieka od tysiącleci I

Ogień towarzyszy kulturze człowieka od tysiącleci I

Spośród czterech podstawowych żywiołów, ogień zawsze wydawał się nam najmniej rzeczywisty, pośredni pomiędzy materią i duchem. Dla kultur prymitywnych stał się symbolem dążenia do tego co nadprzyrodzone, przenosił ofiary do Nieba na długo przed spisaniem tego rodzaju obrzędów. Dzięki swojej energii, sile do oczyszczania, mocy niszczenia i błyskawicznego rozprzestrzeniania się,  w prawie wszystkich kulturach przedchrześcijańskich został utożsamiony z samym bóstwem.

Wiele kultur widziało w nim upostaciowienie słońca na ziemi, jego część – podobnie dawał światło, ciepło, rozpraszał wrogie ciemności. Uważano że chroni zarówno przed dzikimi zwierzętami, w świecie który nie został jeszcze ujarzmiony przez człowieka, jak i złymi duchami, demonami, którymi wyobraźnia zapełniała otaczającą rzeczywistość. Podtrzymywano go świątyniach, gdzie w czasach starożytnej Grecji symbolizował już wtedy prastary, pierwotny płomień i zdolność tworzenia. Z tych samych powodów podtrzymywano go w domach, łączył żyjących z całymi pokoleniami przodków, cementował rodzinę i wspólnotę.

Kult ognia miał fundamentalne znaczenie dla wszystkich systemów religijnych stworzonych przez plemiona Indoeuropejskie. Agni, wedyjski bóg ognia, jest pokrewny z łacińskim ignis, rosyjskim agoń i litewskim ugnis, znaczącymi ogień i wywodzącymi się ze wspólnego, indoeuropejskiego pnia. W sanskrycie Agni oznacza ogień, błyskawicę i słońce, był jednym z najważniejszych bóstw w panteonie. Podobnie jak rzymska Westa i irański Athar bóstwa te mają mniej cech typowo ludzkich od swoich pobratymców, uosabiających ziemię czy wodę, u wszystkich ludów kult ognia zdaje się poprzedzać przejście do wyższego stopnia, czyli kultu ducha.

Przepiękne teksty Wed, przepełnione są pełnymi poezji hymnami na cześć ognia: O Agni, śpiewają kapłani w hymnie, święty oczyszczający ogniu, który drzemiesz w drzewie i wznosisz się w jaśniejącym płomieniu, ty jesteś wszechobecną iską bożą i wspaniałą duszą słońca. (…) O Agni, kiedy na świat przychodzisz, jesteś Waruną, kiedy się zapalasz, jesteś Mitrą. Dziecię siły, wszystkie bóstwa są w tobie. Ty jesteś Indrą dla śmiertelnika, który ci służy, jesteś Arjamanem, któremu należy się ofiara, unosisz tajemnicze dary libacji. Jesteś Rudrą, a podczas twych jasnych narodzin bogowie wiatru wznoszą swe wołania (Rigweda).

 

Związek kultów solarnych z ogniem

Związek kultów solarnych z ogniem

Słońce postrzegano jako siłę stwórczą, centralny punkt wielu prehistorycznych i starożytnych kultów. Ziemskim przedstawicielem Słońca był ogień, jako źródło ciepła i światła, a co za tym szło także życia. Było symbolem siły, nieskończoności, źródła energii i mocy życiowej, utożsamiane z pierwiastkiem męskim.

Największą czcią Słońce otaczały społeczności żyjące w chłodniejszej strefie umiarkowanej, gdzie ciepło było bardziej potrzebne i wyczekiwane, w gorącej i wilgotnej strefie podzwrotnikowej większą czcią otaczano Księżyc.

Najstarsze przekazy pisane pozwalają poznać kult Słońca w starożytnym Egipcie, Mezopotamii czy Armenii, czcili je także Grecy, Persowie a później także Słowianie. W Ameryce Aztekowie oraz Indianie Prerii. Coroczna uroczystością religijną, gromadzącą w połowie lata plemię w jednym miejscu, był Taniec Słońca. Szczególnie ważne było w kulturze Dakotów, Szejenów i Arapaho. Przez 4 dni trwały przygotowania, a dalsze 4 uroczystości, którym towarzyszyły uczty, modlitwy i pieśń cierpienia. Taniec Słońca był punktem kulminacyjnym, w jego trakcie tancerze niejednokrotnie doznawali wizji.

Dokonując przeglądu poszczególnych kultów, okazuje się, że Słońce występowało najczęściej jako bóstwo podporządkowane głównemu bogu panteonu, lub jako jego atrybut. Najpopularniejszymi bóstwami solarnymi był egipski Ra, wywodzący się z Indii Mitra, przejęty następnie przez zaratusztrianizm (pierwotnie nie był bóstwem solarnym), wykonujący polecenia Ahura Mazdy. Obok nich nieco młodszy, nordycka Sol, przemierzająca niebo na rydwanie zaprzężonym w konie, oraz słowiański Swaróg. Badacze zajmujący się tym problemem uważają, że kult słońca stał się punktem wyjściowym dla wszystkich religii związanym z obrzędem ciałopalenia.

Od czasów prehistorycznym symbolem solarnym był krzyż, święty znak, boski symbol słońca i ognia, często także płodności, co wiązało się ze stwórczą mocą Słońca. W pierwszym okresie chrześcijaństwa, kiedy stało się ono religią państwową w Cesarstwie Rzymskim, próbowano utożsamić kult solarny z osobą Chrystusa. Nadawano mu takie nazwy jak sol verus (słońce prawdziwe) sol salutis, sol iustitie (słońce sprawiedliwości) i lux mundi (światło świata). Istniejącą symbolikę wykorzystano w ikonografii chrześcijańskiej i wpleciono do liturgii, w pieśniach wychwalano pierwsze promienie słońca i ich źródło, światłość wiekuistą.

Najpopularniejsze rzymskie święto pogańskie, Dies Natalis Soli Invicti (Dzień Narodzin Słońca Niezwyciężonego, związane z Mitrą) zamieniono na Boże Narodzenie.